fbpx 3374857375976349
Zaznacz stronę

Stan epidemii wpłynął na wszystkie obszary życia w Polsce. Praktycznie z dnia na dzień niemożliwe stało się wykonywanie wielu zawodów. Wiele firm upadło, inne stały się niewypłacalne.    

W aktualnej sytuacji wiele osób myśli o pracy, która pomoże przetrwać im ten trudny czas. Są też osoby, które zastanawiają się nad zmianą zawodu na taki, którego wykonywanie będzie w mniejszym stopniu zależne od czynników takich jak sezon, pogoda, czy sytuacja polityczna. Szukając więc pracy z przyszłością, która pozwoli na stabilizację i komfort finansowy. Bez wątpienia może dać to praca w opiece.

Ponieważ w opiece nad osobami starszymi i dziećmi najważniejsze są umiejętności interpersonalne i radzenie sobie z obowiązkami, można stwierdzić, że jest to dość otwarta branża. Wiele ofert jest skierowanych do doświadczonych opiekunów, ale pracę znajdują również osoby niemające praktyki w tej dziedzinie oraz emeryci. Wykonywany dotychczas zawód i wykształcenie często nie mają większego zmęczenia. Od kandydatów wymaga się wiedzy medycznej. Atutem jest otwartość na pracę z osobami potrzebującymi i dziećmi w różnym wieku.

W czasie pandemii, okazało się, że rodzice wolą zatrudnić opiekę do domu niż posyłać swoje dziecko do żłobka czy przedszkola. Wiele osób wykonujących zawód opiekuna czy niani jest pewnych, że ten zawód nigdy nie zginie. Dzieci często chorują a seniorzy potrzebują stałej opieki, dlatego nawet gdy rodzina przebywa w domu to i tak chce otrzymać wsparcie. W tych czasach opiekunowie po kursach, szkoleniach i różnych fakultetach zarabiają więcej niżeli opiekun z państwowej lub prywatnej placówki.

Zdarzyło się jednak, że niektóre wymagania ze strony rodzin były i są niemożliwe do spełnienia. Pojawiają się oferty, przy których opiekun lub niania są automatycznie skreślani, bo mają dziecko, a ono ma kontakt z innymi dziećmi i to nie odpowiada rodzinie. Rodzina wymaga m.in. aby przed każdym wejściem do domu mierzyć sobie temperaturę. Trochę jak w biurokracji, lecz ze względu na panującą pandemię należy spełniać prośby, bo w końcu to wyjątkowy czas, i nikt nie chce nikogo zarazić.

Z drugiej strony w tej branży też nie odbyło się bez strat. Podsumowując całą sytuację wiele opiekunów i niań straciło jednak pracę z dnia na dzień. Rodziny zaś pozbawione pomocy opiekunek zostały z dziećmi i podopiecznymi zamknięci w domach i mieszkaniach. Normalnym jest, że nie każdy z entuzjazmem podchodzi do zajmowania się całymi dniami swoim najbliższym. Sprostanie opiece przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu przy jednoczesnych obowiązkach, które nakłada na rodzinę praca zdalna i obowiązki domowe – może okazać się ponad siłę. Rodziny mogą mieć już wszystkiego dość, mimo iż bardzo kochają swoich najbliższych i chcieliby zapewnić im to, co najlepsze. Zwyczajnie potrzebują wsparcia, pomocy.  

Popyt na usługi opiekuńcze gwałtownie spadł podczas pierwszego lockdownu. Obawiano się, że opiekunowie i nianie zaczną masowo tracić pracę i nigdy już jej nie odzyskają. To wszystko było jednak zależne od tego, jak długo potrwa pandemia. Los opiekunów i niań zależy również od tego, jak koronawirus wpłynie na cały polski rynek. Jeśli stopa bezrobocia znacząco wzrośnie, wiele rodzin po prostu nie będzie potrzebować opiekunów i niań dla swoich najbliższych, a jeżeli będzie potrzebować fachowej opieki – nie będzie ich na to stać.  

Według Dziennika Polskiego podczas pierwszego lockdownu opiekunowie i nianie w większości nie zaprzestały pracy. Wprawdzie przychodzą oni codziennie do domu, który znają, ale tak naprawdę ryzykują. Nawet jeżeli będą unikać bezpośredniego kontaktu z rodziną to mają bezpośredni kontakt ze swoim podopiecznym. Wśród opiekunów nie brakuje osób w okolicach 60-tki, czyli w grupie, w której ryzyko ciężkiego odchorowania ewentualnej infekcji zaczyna gwałtowanie rosnąć. Osoby te są w grupie ryzyka, ale postanowiły zostać z ludźmi, których wspierają. Podopiecznymi o których dbają, zajmują się często od wielu lat i nie wyobrażają sobie, że ich teraz zostawią. Są dla nich po prostu jak członkowie rodziny.

W obecnej sytuacji rodziny które maja prace zdalna nadal korzystają z pomocy opiekuna. Wiele rodzin nie może sobie pozwolić ponownie na samodzielną opiekę nad najbliższym, dlatego popyt na usługi opiekuńcze jest większy niż podczas pierwszego lockdownu.

Nie da się ukryć, że opiekunowie zajmujący się osobami starszymi i niepełnosprawnymi odczuwają większy spadek zapotrzebowania niż nianie. Rodziny seniorów i osób niepełnosprawnych chcąc ochronić najbliższych przejmują opiekę na siebie. Niestety rodzice dzieci, nie zawsze mogą sobie na to pozwolić nawet przy pracy zdalnej. Skutkiem takiego działania wielu opiekunów osób starszych w czasach pandemii zatrudnia się przy opiece nad dziećmi.

Codziennie dajesz z siebie maksimum. Twoja praca jest szczególna, ponieważ odnosi się do pomocy drugiemu człowiekowi i jego rodzinie, gdy on sam nie jest wstanie poprawnie funkcjonować. Tym bardziej w tak wymagającym czasie, jakim jest pandemia. Nie zapomnij jednak o sobie, ponieważ by móc pomagać innym, musisz być w dobrej formie i w pierwszej kolejności zadbać o siebie.  


Jeżeli potrzebujesz odpowiedniego opiekuna stwórz konto na naszym portalu i szukaj bez żadnych ograniczeń.
https://opiekun-pomocnadlon.pl/panel/register